Ptaki ze szkła
Dzisiaj w naszym ptasim eterze mamy dla Was wyjątkową, artystyczną polecajkę.🎶
To piosenka, która rozpościera skrzydła i zabiera słuchacza w niezwykłą podróż.
Wsłuchajcie się w ten piękny głos i niezwykły tekst – to właśnie w słowach kryją się emocje, które zostają z nami na długo.
Niech muzyka uniesie Was niczym lot ptaków ponad codzienność i pozwoli choć na chwilę spojrzeć na świat z innej perspektywy.
Takich utworów chcemy słuchać więcej. Prawdziwych, poruszających i dających skrzydła. ❤️ Dziękujęmy!
Mijacie się tak blisko
W ten jeden dzień, to wszystko
A jednak czujesz jakby cały twój świat
Na resztę nadchodzących samotnych lat, rozbłysnął
Czy może mała iskra rozpalić tak, że wyznasz
Na końcu świata, końcu świata, końcu świata bez tła
Będziemy ramię w ramię latać, jak dwa ptaki ze szkła
Nie zakryją już przed nami
Wnętrza naszych dusz, te ściany
Zobacz jestem tu
Zamykasz się w swej wieży
Zasłaniasz się pancerzem
A jednak wkraczasz w jego magiczny świat
Czy może mały strumień ponieść Cię w dal, jak Wisła
Aż z twego serca zerwie beton i stal i wyznasz
Na końcu świata, końcu świata, końcu świata bez tła
Będziemy ramię w ramię latać, jak dwa ptaki ze szkła
Z mroku wstaje dzień, mój sygnał
Zmienia każdy cień w kryształ
Zobacz jestem tu, na skrzydłach
Na końcu świata, końcu świata, końcu świata bez tła
Będziemy ramię w ramię latać, jak dwa ptaki ze szkła
Czy może mała fala uderzyć tak, w twą przystań
Że poserfujesz marzeniami do gwiazd I wyznasz
Na końcu świata, końcu świata, końcu świata bez tła
Będziemy ramię w ramię latać, jak dwa ptaki ze szkła
Śmiejesz się przez łzy, idealistko
Rzucasz się jak ćmy, w ognisko
Wierzysz w swoje sny, nade wszystko
*******************************************
Muzyka i tekst: Marta Białka
Produkcja: MiziArt Miks & master: MaxDeerMusic
Wokal: Marta Białka, Filip Mizia
Chórki: Filip Mizia, Marta Białka
Klawisze: Dawid Makowski

No ja się popłakałem…biedne, biedne ptaki ze szkła. Pewnie wleciały w okno człowieków i tak latają całe w szkle, i to w dodatku na tym końcu świata.
Ja już tego naprawdę nie rozumiem. Kamila mi znowu powiedziała, że to metafora. Trzeba wytropić tę Metaforę. Jest bardziej niebezpieczna niż myślałem. Może to koleżanka Aleksandretty! Raz, raz, raz, raz. Panowie, odbiór! Powołuję spotkanie sił powietrznych na drutach. Bez odbioru!
Najpierw Metafory zawłaszczają dzieci, a potem ptakom każą wlatywać w okna?! Trzeba zadzwonić po Jerzyka! On wstąpił do ptasiej policji! Dzisiaj na noc trzymam swoje kubki z kisielem pod skrzydłami. Kto wie co ta Metafora może jeszcze zawłaszczyć!
TAK! A ja będę stanowczy i nie dam się namówić tej…Metofarze na żadne wlatywanie w szybę! Nawet tę od piekarni!