Długie nogi, długi dziób
To jest BOCIAN BIAŁY.
Bocian ma DŁUGIE nogi,
na których potrafi STAĆ przez DŁUGI czas.
Bocian ma DŁUGI DZIÓB,
Bocian ma również SZYJĘ,
która też jest DŁUGA.
Bocian odbywa DŁUGIE loty
do AFRYKI i z powrotem.
I to co roku!
A przynajmniej tak MÓWI…
w swoich DŁUUUGICH opowieściach…

Kilka ciekawostek o Bocianie Białym
🌍 Bocian Biały to ptak wędrowny – na zimę odlatuje aż do Afryki.
🏡 Na wiosnę wraca do Polski, często do tego samego gniazda, z którego wcześniej wyfrunął.
❄️ Czasami zostaje w Polsce na zimę, jeśli jest wystarczająco ciepło i ma zapewniony dostęp do pożywienia.
🪺 Buduje ogromne gniazda na słupach, kominach i dachach. Jedno gniazdo może ważyć nawet kilkaset kilogramów!
🐸 Bardzo lubi jeść żaby, ryby, owady i drobne gryzonie… ale nikt jeszcze nie wie, co myśli o kisielu. 😉🍮
🌾 Uwielbia wiejskie krajobrazy… i ma naprawdę bujną wyobraźnię. 😄
🤝 Jest silnie związany z człowiekiem. W przeciwieństwie do jego kuzyna – Bociana Czarnego – nie boi się ludzi i chętnie zakłada gniazda blisko domów.
🍀 Bocian od wieków jest symbolem szczęścia, pomyślności i nowego życia… oraz całkiem niezłych, choć czasem niezdarnych wymówek. 😉
A my już znamy jego największy sekret – gdy wpada z wizytą, zawsze przynosi malinowy kisiel! 🍓
To ja! To ja! Ja jestem czterolistną koniczynką dla wszystkich, którzy wierzą w cuda! A nawet jak nie wierzą, to jak mnie widzą zmieniają zdanie! Mówią, że przynoszę szczęście i wiosnę! I dzieci…ekhm, z tym, to lekka przesada, bo bociany nie mogą tak po prostu wlatywać do szpitala i zawłaszczać dzieci człowieków z porodówki, a potem je roznosić w prześcieradłach po domach. Ale skoro tak mówią człowieki, to coś w tym musi być, bo przecież mają większe mózgi od nas! Tak czy siak. Przed wami stoi okaz, który nie ma z tym procederem nic wspólnego! Ja roznoszę tylko uśmiech i całą masę wspaniałych opowieści!
Hehe, ale Bocianie, no to nie tak. Bociany nie roznoszą dzieci, to tylko metafora. A przynajmniej tak mi powiedziała właśnie Kamila, która znowu gapi się na Ziębę przez swoją lornetkę. Muszę ją koniecznie zdobyć! W sensie: lornetkę. Sam się zastanawiam co on knuje! W sensie: Zięba.
Acha. Oj, to powiedz tej Metaforze, żeby tak kategorycznie nie robiła! Nie wolno sobie tak wykradać cudzych dzieci! Ani takowych podrzucać do cudzych gniazd! Co ona, kuzynka Kukułki? No. A, i zapytaj Kasię i Kamilę czy przylecą do mnie na kisiel. Stale tylko stoją pod drutami, zamiast użyć sztucznych piór i po prostu wlecieć na stodołę.
Dobra, dobra. Pogadam z nimi. A tymczasem muszę się wypakować po powrocie z wakacji i zapytać Jaskółki czy już wywołała wszystkie zdjęcia. A, Dudek coś przebąkiwał, że się zatruł nieświeżym komarem, więc dzisiaj ominie spotkanko na drutach.
Bocianie, wyglądasz jak model!…A tak, tak, do Jaskółki, ja też lecę po odbitki.